Początek procesu austriackich aktywistów

dhs_surveillance

Zgodnie z planem 2 marca 2010 roku rozpoczął się największy jak dotychczas proces przeciwko aktywistom prozwierzęcym. Proces o tyle ważny, że wyrok jaki zapadnie na lata ustali ramy szeroko pojętej działalności prozwierzęcej nie tylko w Austrii, lecz również w krajach, których na razie problem represji za działalność tego typu dotyczy w mniejszym stopniu.

Podczas pierwszej rozprawy obie strony przedstawiły swoje stanowiska. Prokurator podczas trwającej 1,5 godziny mowy oskarżycielskiej przedstawiał powstałą w Wielkiej Brytanii organizację Animal Liberation Front, która nie stroni od  nielegalnych akcji i której lokalna komórka miałaby być rzekomo powiązana z Verein gegen Tierfabriken. Oskarżał on VGT m.in. o działalność na dwóch frontach, czyli przeprowadzanie i wspieranie pod przykrywką działalności legalnej akcji będących w świetle obowiązującego w Austrii prawa przestępstwem.  Wymieniał również liczne przestępstwa i wykroczenia, których austriacka komórka ALF miała dopuścić się podczas kampanii przeciwko Kleider Bauer – chodzi tu przede wszystkim o niszczenie mienia (wykorzystywanie kwasu masłowego czy przebijanie opon) oraz przypadki zastraszenia (jeden z właścicieli miał dostać list z pogróżkami). Część oskarżonych została również oskarżona o podpalenie (chodzi o spaloną leśniczówkę – jak wykazało śledztwo powodem pożaru był niesprawny piec). Padły również zarzuty o gromadzenie informacji na temat przedsiębiorstw, przeciwko którym toczyły się kampanie. Wszyskie 13 osób oskarżonych jest o przynależność do grupy przestępczej ALF, z której cele czynnie lub biernie wspierają.

img_7022

Strona oskarżona dowodziła, że przedstawione jej zarzuty nie mają pokrycia w rzeczywistości, a podejrzenia o tworzenie zorganizowanej grupy przestępczej są albo nieprawdziwe, albo naciąganie:

1. Wielokrotnie w e-mailach Martin Balluch, przewodniczący VGT, nazywany był „dupkiem”, a jego działania oceniane były bardzo krytycznie – jest to wynikem różnic w podejściu do działalności, które zarzut skoordynowanego i zcentralizowanego działania czynią absurdalnym.

2. Padł zarzut, iż członkowie/członkinie grupy przestępczej mieli/miały znajdować się w permanentnym kontakcie. Według adwokatów chodzi o rozmowy telefoniczne (których zapisów do materiału dowodowego włączono 15 skrzyń!), które były częścią zwyczajnej działalności organizacji pozarządowej.

3. Za zastraszenie uznano nawoływanie do bojkotu jak również zaproszenia na demonstracje pod filiami Kleider Bauer.

4. Szyfrowanie korespondencji nie jest dowodem działalności przestępczej, chodzi bardziej o ochronę prywatnych wiadomości nieprzeznaczonych dla ogółu. Trudno by było oskarżyć kogokolwiek o chęć popełnienia przestępstwa za wysłanie pocztówki w kopercie.

5. Brak jednoznacznych dowodów na to kto gdzie kiedy dlaczego i za wykorzystaniem jakich środków planował(a) czyny zabronione przez prawo.

Po mowach obu stron wszystkie osoby oskarżone oświadczyły, że są niewinne.

Równolegle z rozpoczęciem procesu w wielu miastach, m.in. w Bremie, Kiloni, Dortmundzie, Amsterdamie, Katowicach i Sztokholmie, przeprowadzono akcje solidarnościowe. W Monachium aktywistom na parę godzin udało zająć się konsulat austriacki. Również w Warszawie odbyła się pikieta solidarnościowa z oskarżonymi.

img_7004

Wzięło w niej udział ok. 20 osób z polskiego środowiska prozwierzęcego, grała samba, rozdawane były ulotki, które informowały przechodniów o sytuacji w Austrii. Uczestnicy i uczestniczki protestu miały na sobie koszulki z imionami oskarżonych, część z nich na oczach miała również czarne paski, które symbolizować miały przypadkowość zarzutów oraz to, że tak na prawdę, przy odpowiednim prawodawstwie, oskarżona może być każda osoba, działająca w organizacji pozarządowej czy poza nią, jeśli tylko jej działania okażą się niewygodne dla osób bezpośrednio zainteresowanych zyskami z wykorzystywania zwierząt.

Uważamy, że wszyscy podlegamy pod art. 278a, nie chcemy, by tak represyjne prawo zostało wprowadzone w naszym kraju, sprzeciwiamy się kryminalizacji ruchu na rzecz zwierząt jak również łamaniu praw człowieka poprzez bezpodstawne aresztowania i procesy, mające na celu wymierzenie represji. a nie sprawiedliwości.

Tak wyglądało demo w Wiedniu

tak w Amsterdamie

a tak w Warszawie.

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares