Pożary na Sardynii

Tragiczne wiadomości docierają do nas z Sardynii. Włoska wyspa od kilku dni walczy z pożarami. W płomieniach zginęły setki owiec, dzików, jeleni, lisów, psów i kotów. Pożary ciągnęły się na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów.

Alessandro Tocco, LaPresse

Media obiegły zdjęcia psa pasterskiego z miejscowości Tresnuraghes, który nie opuścił swojego stada owiec mimo zbliżającego się ognia. Na szczęście udało się go uratować, choć został dotkliwie poparzony. Uratowano też wiele owiec z jego stada.

Dwa psy uratowały się znajdując schronienie w drzewie oliwnym. Ocalono też 30 zwierząt ze schroniska w Oristano.

W miejscowości Caras zginęło 28 kotów ze schroniska dla kotów, właściciel ryzykując życie do końca próbował ratować zwierzęta, obecnie przebywa w szpitalu. Zawalił się na niego dach budynku.

Pasterze, strażacy, wojsko, wolontariusze ratują zwierzęta 24 godziny na dobę, niestety pożar rozprzestrzeniał się zbyt szybko, aby mieli możliwość uratować wszystkie. 

Wiele zwierząt nie miało żadnej szansy uciec, otoczone przez ogień spaliły się żywcem.

Prezydent regionu Sardynia określił obecną sytuację jako jedną z największych katastrof spowodowanych żywiołem w historii wyspy. W tej chwili mówi się o 20 000 spalonych hektarów terenu, tysiące osób są bez dachu nad głową. Szacuje się, że fauna i flora wyspy będzie potrzebowała około 15 lat na odbudowę po szkodach wyrządzonych przez pożary z ostatnich dni. 

Prawdopodobną przyczyną tej tragedii jest celowe podpalenie.

Autor: Szkoła AL DENTE

Facebook Comments

Możesz również polubić…

Shares
Skip to content